Info
Więcej o mnie.
Szukaj
Kategorie
Góry
Beskid MakowskiBeskid Mały
Beskid Wyspowy
góry asfaltem
Kraków i okolice
cityza miasto
dolinki podkrakowskie
a to ciekawe
Zagranica
AustriaSłowacja
Słowenia
Zawody
maratonytreningowo
Rowery
accentna ostro
Dystanse
powyżej 100 kmpowyżej 200 km
Inne województwa
(poza małopolską):
śląskieświętokrzyskie
Inne
podjazdylas
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2010, Wrzesień2 - 3
- 2010, Sierpień29 - 80
- 2010, Lipiec28 - 47
- 2010, Czerwiec26 - 54
- 2010, Maj25 - 83
- 2010, Kwiecień27 - 79
- 2010, Marzec28 - 80
- 2010, Luty24 - 16
- 2010, Styczeń22 - 13
- 2009, Grudzień26 - 38
- 2009, Listopad24 - 12
- 2009, Październik27 - 41
- 2009, Wrzesień28 - 33
- 2009, Sierpień29 - 35
- 2009, Lipiec29 - 29
- 2009, Czerwiec29 - 33
- 2009, Maj31 - 53
- 2009, Kwiecień30 - 67
- 2009, Marzec24 - 73
- 2009, Luty28 - 67
- 2009, Styczeń31 - 108
- 2008, Grudzień30 - 59
- 2008, Listopad26 - 49
- 2008, Październik29 - 52
- 2008, Wrzesień24 - 16
- 2008, Sierpień26 - 5
- 2008, Lipiec27 - 0
- 2008, Czerwiec27 - 2
- 2008, Maj27 - 0
- 2008, Kwiecień29 - 6
- 2008, Marzec18 - 2
- 2008, Luty25 - 2
- 2008, Styczeń11 - 0
- 2007, Grudzień11 - 0
- 2007, Listopad14 - 0
- 2007, Październik27 - 0
- 2007, Wrzesień22 - 0
- 2007, Sierpień27 - 0
- 2007, Lipiec27 - 6
- 2007, Czerwiec27 - 4
- 2007, Maj29 - 0
- 2007, Kwiecień25 - 2
- 2007, Marzec23 - 0
- 2007, Luty8 - 0
- 2007, Styczeń3 - 0
- 2006, Grudzień7 - 0
- 2006, Listopad12 - 0
- 2006, Październik27 - 2
- 2006, Wrzesień11 - 1
Dane wyjazdu:
214.46 km
0.00 km teren
10:02 h
21.37 km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
Jeziora Czchowskie i Rożnowskie
Sobota, 4 lipca 2009 · dodano: 05.07.2009 | Komentarze 7
Jeziora Czchowskie i RożnowskieTrasa:
Z domku - Swoszowice - Wieliczka - Gdów - Łapanów - Lipnica Murowana - Czchów - Łososina Dolna - Kurów - Wola Kurowska - Gródek nad Dunajcem - Rożnów - Witowice Dolne - Czchów - Lipnica Murowana - Łapanów - Gdów - Wieliczka - Swoszowice - do domku.
Dzisiejsza wycieczka to pierwsza dwusetka i zarazem życiowy rekord!
Wstałem dwie minuty przed budzikiem za dwie szósta po około 6.5h snu, udało mi się nie zaspać. Z domku wyjechałem przed siódmą i już 15 minut później pokonywałem pierwszy dłuższy podjazd tego dnia. Między czasie słoneczko wybudziło się na dobre ze snu i zaczęło mocno przypierać, co szczególnie czuć na podjazdach. Jak wyjechałem już z Krakowa kierowałem się na Wieliczkę gdzie zrobiłem małe zakupy, trochę pojeździłem po mieście, gdyż jeździłem tylko bocznymi drogami i znalazłem wyjazd na Gdów. A tam na drodze między Wieliczką a Gdowem było 5 podjazdów o nachyleniach 7%, 8%, 7%, 9%, 8%.
Robin pisał, że w czasie swojej 300-tki wypijał bidon na podjeździe, pomyślałem, że pewnie przesadza, ale na 4km podjeździe za Łapanowem sam wypiłem prawie cały bidon, było bardzo ciepło. A w Łapanowie widziałem bardzo ładny drewniany kościół z 1529 roku. Zrobiłem parę fotek i ruszyłem dalej w drogę i tak dotarłem do bardzo ładnego miasta, do Lipnicy Murowanej. Jest tam jednak jeden paradoks, przed Lipnicą Murowaną jest drewniany most.
Największe podjazdy, jak mogłem się spodziewać, pojawiły się na drogach wokół Jeziora Rożnowskiego. Objechałem to jezioro dookoła, zaliczając kilka serpentyn i długich zjazdów. Dzięki temu mogłem podziwiać widok na jezioro z każdej strony. Objeżdżając jezioro dotarłem do Gródka nad Dunajcem gdzie zjadłem obiad,
do obiadu zamówiłem sobie kawę, którą Pani sprzedawczyni podała mi w szklance. Sądziłem że epoka PRL-u skończyła się dwadzieścia lat temu, jednak nie wszędzie.
Jak ruszyłem po objedzie w drogę powrotną to miałem jakieś siedem godzin do 21:00 kiedy zaczyna się robić ciemno, więc się nie spieszyłem i robiłem stopy w każdym większym mieście. Jakieś pół godziny po objedzie, co dziwne, dopadło mnie pierwsze zmęczenie, zjadłem więc co miałem w plecaku i ruszyłem dalej. Wracając, w Lipnicy Murowanej zrobiłem kolejne zakupy i tak już zaopatrzony dojechałem do Krakowa. Po 17:00 zrobiło się trochę chłodniej i jechało się już dużo lepiej. W domku zameldowałem się około 19:30.
Wycieczka niezwykle udana :-)
Trochę statystyk z wycieczki:
Suma przewyższeń: 2170 m
Najwyższy punkt trasy: 408 m n.p.m.
Liczba spalonych kalorii: 6427 kcal
Ilość wypitych płynów: 6 litrów
Temperatura: 29 st. C
Maksymalna prędkość: 61.26 km/h
Lipnica Murowana, na drugim planie św. Szymon z Lipnicy:

Podjazd 10%:

Jezioro Czchowskie:

Prom na Jeziorze Czchowskim:

Pięknie zachowana warszawa, którą upolowałem koło Jeziora Czchowskiego:

Jezioro Rożnowskie:


Serpentyny:

Kawa w szklance, która smakowała tak jak wyglądała, nie dałem rady wypić nawet połowy:

W tle zamek Tropsztyn, na pierwszym planie znak z nazwą miejscowości Wytrzyszczka, na trasie mijałem także miejscowości Blisko i Białawoda:

W drodze powrotnej w Gdowie, po 180 km:

Wykres z przewyższeniami:

Dodałem również zdjęcia z krakowskiego bikemaratonu:
http://shem.bikestats.pl/index.php?did=197393
Kategoria: accent, powyżej 200 km
Komentarze
robin | Poniedziałek, 06.07.2009 23:26:46 | linkuj
Super Gratki. Będę niedługo jechał tą trasą :) Zaplanowałem już wcześniej teraz czekam na kilka dni wolnego oczywiście jak wrócę z Bałtyku. Pozdrawiam
DARIUSZ79 | Poniedziałek, 06.07.2009 21:28:01 | linkuj
Prom na Jeziorze Czchowskim: ciekawy kościół romski jest po drugiej stronie miłe miejsce kościół, tropie
DARIUSZ79 | Poniedziałek, 06.07.2009 21:21:56 | linkuj
Jednym słowem masakra tyle kilometrów w takich terenach :D Tylko podziwiać następne twoje wyczyny. Pozdr
vanhelsing | Niedziela, 05.07.2009 14:34:52 | linkuj
Piękne tereny wybrałeś sobie na pobicie rekordu :) Gratulacje !
bananafrog | Niedziela, 05.07.2009 13:21:26 | linkuj
Gratulacje! Nie dość, że dobry dystans, to jeszcze przewyższenia... W Czchowie jestem kilka razy w roku, kiedyś przy okazji wpadłem do Lipnicy Murowanej i kilku innych okolicznych miejscowości. Super! Pozdrawiam!
Komentuj
